Jak wykorzystałem AI do zbudowania własnej strony freelancera szybciej, lżej i bardziej customowo
To case study pokazuje, jak dzięki AI przeszedłem z pracy opartej głównie na builderze do budowy własnej strony w oparciu o moduły HTML, lepszą kontrolę nad kodem i znacznie mniejszą liczbę wtyczek. Efekt? Projekt, który wcześniej zajmował kilka tygodni, dziś jestem w stanie doprowadzić do gotowej wersji nawet w kilka dni — bez rezygnowania z jakości, semantyki i performance.

Z czym mierzyłem się przed zmianą workflow?
Builder ograniczał wizję
Wcześniej większość projektu powstawała w builderze. To przyspieszało start, ale utrudniało tworzenie bardziej unikalnych sekcji i rozwiązań dopasowanych dokładnie do mojej wizji strony.
Zbyt dużo czasu schodziło na kod
Najwięcej czasu zajmowało mi stylowanie na większą skalę, analiza błędów w kodzie i szukanie przyczyn problemów, takich jak niedomknięte klamry, źle dobrane selektory czy błędy responsywności.
Wtyczki rozwiązywały problem połowicznie
Przy wcześniejszych projektach poprawa szybkości strony często oznaczała dokładanie kolejnych wtyczek. To tworzyło dodatkowy kod, zwiększało złożoność projektu i nie dawało pełnej kontroli nad tym, co naprawdę się ładuje.
Trudniej było wejść głębiej w custom code
Największą barierą nie było samo projektowanie, ale wejście głębiej w kod — szczególnie tam, gdzie trzeba było samodzielnie zmieniać funkcjonalność lub pracować bliżej warstwy PHP, zamiast ratować się kolejnymi dodatkami.
Jak wykorzystałem AI w praktyce?
Najpierw doprecyzowałem wizję i blokery
Zanim zaczynałem budowę sekcji, rozpisywałem w Notepad++ jak ma wyglądać strona, gdzie mogą pojawić się blokery techniczne i które elementy są ważne z punktu widzenia SEO, układu treści i przyszłej rozbudowy.
AI pomagał mi szybciej zobaczyć kierunek
Po doprecyzowaniu założeń wykorzystywałem AI do tworzenia szkiców sekcji, propozycji układów i pierwszych wersji HTML/CSS/JS. Dzięki temu mogłem szybciej ocenić, czy pomysł wygląda spójnie i czy warto go rozwijać dalej.
Budowałem moduł po module, a nie "na czuja"
Po zaakceptowaniu kierunku przechodziłem do budowy konkretnych sekcji. Określałem, co ma być nagłówkiem, treścią i funkcją danej części strony, a AI pomagał mi wkomponować to w przygotowaną wcześniej strukturę. Tak powstawała cała strona — krok po kroku, blok po bloku.
AI wspierał debugowanie, ale decyzje zostawały po mojej stronie
W praktyce AI pomagał mi przy analizie semantyki, poprawkach selektorów, debugowaniu kodu i prostszych sposobach podziału stylów czy ładowania zasobów. Gdy jedno narzędzie nie dawało rady, przerzucałem problem do innego modelu. Każdy etap i każdą zmianę weryfikowałem sam pod kątem spójności, UX, SEO i sensowności wdrożenia.
Najważniejsze rezultaty tej zmiany
Największą zmianą nie był sam fakt użycia AI, ale to, że mogłem pracować szybciej i pewniej nad rozwiązaniami, które wcześniej kończyły się kompromisem: builderem, dodatkowymi wtyczkami albo zbyt długim czasem realizacji. Strona została postawiona w kilka dni, osiągnęła bardzo dobre wyniki wydajnościowe i od początku powstała w bardziej świadomym modelu: mniej pośredników, więcej kontroli nad kodem, strukturą i rozwojem.
Jak wyglądała zmiana w praktyce?
- Podobny projekt zajmował kilka tygodni
- Większość pracy powstawała w builderze
- Więcej ograniczeń przy unikalnych sekcjach
- 11–12 wtyczek w typowym projekcie
- Więcej czasu na stylowanie i poprawki
- Mniejsza kontrola nad tym, co i kiedy się ładuje
- Gotowy projekt mogę domknąć nawet w kilka dni
- Cała strona oparta o moduły HTML
- Łatwiej urzeczywistnić własną wizję sekcji
- Tylko 3–4 naprawdę potrzebne wtyczki
- AI wspiera szkice, kod, debug i semantykę
- Większa kontrola nad performance i rozbudową strony
Jak wyglądał workflow krok po kroku?
Plan strony, blokery SEO i developmentu, doprecyzowanie założeń
Wizualizacja sekcji, ocena spójności, szybka weryfikacja kierunku
Tworzenie sekcji krok po kroku: treść, nagłówki, HTML, CSS, funkcje
Debug, semantyka, wydajność, ograniczenie wtyczek i finalne poprawki
Co wyniosłem z tego procesu?
AI jest bardzo dobrym asystentem przy budowie strony, ale tylko wtedy, gdy prowadzisz go świadomie i na każdym etapie weryfikujesz wynik. Nie zastępuje specjalisty — przyspiesza jego pracę, pomaga wejść głębiej w kod i ogranicza liczbę kompromisów, ale kierowcą całego procesu nadal musi być człowiek.